Prywatne Centrum Terapii Uzależnień "Koninki", Poręba Wielka 480, 34-735 Niedźwiedź
+48 607 407 014 kontakt@jacekswist.pl

Żyć ze stresem

jak walczyć ze stresem

To utopia twierdzić, że można nie przeżywać stresów. W życiu wchodzenie w sytuacje stresowe jest nieuniknione, każdy z nas  będzie je przeżywać. Chodzi o to, aby się nauczyć przez nie przechodzić.

Stres to sytuacja obciążeniowa, w której działają rozmaite negatywne bodźce o sile większej niż normalnie. Kiedyś przygotowaliśmy tabelkę stopniującą siłę stresu. Na samym początku była śmierć ukochanej osoby. Zdarza się, że po stracie bliskiego, człowiek „postanawia” nie dojść do takiego poziomu energetycznego, który pozwala na dalsze życie. Powoli przestaje jeść, pić, wycofuje się z życia i świata. Bo „już nadchodzi na mnie czas”. I wtedy w dwa tygodnie po jednej klepsydrze pojawia się druga. Inne bardzo stresujące sytuacje to utrata miłości, rozwód, jeszcze dalej znajduje się na liście strata majątku, pieniędzy. Pewne sytuacje losowe, np. wypadek, nieszczęście, mają wręcz charakter wstrząsu. Występuje po nich nie tylko stres, reakcja poszokowa, a nawet zepchnięte do podświadomości urazy emocjonalne np. lęki, reakcje paniki w pewnych sytuacjach. Ktoś przeżył wypadek np. w jakichś sytuacjach przeżywa uczucie panicznego lęku, z którym nie potrafi sobie poradzić.

Na stres składa się sytuacja zewnętrzna, działająca mocno i reakcja naszego organizmu. Dlatego ze stresem jest jak z przechodzeniem przez bystry potok. Jeden przejdzie szybko, otrzepie się, a drugiego w tym samym miejscu przewróci, potarmosi po kamyczkach. Dla organizmu stres jest ogólnie sytuacją wyczerpującą, dużym wydatkowaniem energii. Po stresie jesteśmy osłabieni, nadchodzi moment załamania odporności psychicznej czy fizycznej i to w sytuacji, gdy bezpośrednie zagrożenie mija. Najczęściej wtedy zapadamy na różnego rodzaju choroby, bo nasza odporność jest słabsza. Musimy więc sobie dostarczyć energii, wyrównać jak najszybciej straty energetyczne. Najlepiej zafundować sobie odpoczynek, wyjechać w miejsce przyjazne, w otoczenie ludzi, których lubimy.

Bardzo dobre jest obcowanie z przyrodą. Zresztą dobra kondycja fizyczna organizmu pozwala łagodzić skutki stresu, pozwala łatwiej przeżywać różne sytuacje stresowe. Mądrość naszego organizmu sama podpowiada nam różne rozwiązania. Dobrym środkiem na ciężkie, urazowe przeżycia psychiczne, może być inna aktywność, np. duża aktywność fizyczna, praca, ruch. Ludzie zdenerwowani wychodzą z miejsca skojarzonego ze stresem, idą w jakieś miejsce ustronne, płaczą albo chodzą po pokoju. To pomaga nie koncentrować swoich myśli na problemie, bowiem dochodzą do nas nowe bodźce i cała energia nie jest tak ześrodkowana na „kłopocie”. Wielu ludzi stosuje takie rozwiązania w sposób nieświadomy, instynktownie. Ale za tym ciągną się spore niebezpieczeństwa. Na przykład, zdarza się często, że ktoś stres odreagowuje lodami albo czekoladą czy piwem. Wiadomo, że poprawia sobie nastrój, ale z drugiej strony osłabia go, bo za chwilę widzi, że nie mieści się w swoje portki. Wynagradzając sobie za stres, fundujemy sobie nowy stres i tak życie trwa, od stresu do stresu.Najlepiej jeśli można  uporządkować swój dzień i wprowadzać do swojego życia higienę stylu bycia, aby ograniczyć stres. To są najprostsze rozwiązania, które od dawna wkładano nam do głowy - odżywiaj się higienicznie, nie przejadaj się, dbaj o rozsądną wagę, korzystaj z uroków przyrody, obcuj z naturą, zażywaj ruchu, uprawiaj sporty. Nie pracuj za dużo, ale tyle, ile trzeba. Nie przemęczaj się po nocach. Kładź się spać regularnie, wstawaj w miarę wcześnie.

                                                                                                         Jacek Świst