Prywatne Centrum Terapii Uzależnień "Koninki", Poręba Wielka 480, 34-735 Niedźwiedź
+48 607 407 014 kontakt@jacekswist.pl

Pokochaj siebie - c.d.

jak pokochać siebie

Wmówiono nam, że nie możemy myśleć o sobie dobrze, że to jest egoizm, zarozumialstwo. Odrzuca nas od myśli, że moglibyśmy pokochać siebie.

Nie przemawia do nas nawet ewangeliczne przykazanie: „Miłuj bliźniego swego, jak siebie samego.” Bo przecież jak mogę kochać drugiego, skoro nie kocham samego siebie? Tymczasem brak miłości do siebie powoduje zagrożenia nawet dla egzystencji ludzkiej. Samobójstwo popełnia człowiek, który przestał siebie kochać i przestał wierzyć, że może być przez kogoś kochany. Przekonanie, że jestem do niczego, powoduje w człowieku dyskomfort emocjonalny, dla jego złagodzenia sięga się po środki zmieniające świadomość i nastrój, np.

Alkohol czy narkotyk?

Nie spotkałem w swojej pracy - terapeuty alkoholika, który byłby zadowolony z siebie. To jest sprzężenie zwrotne - alkohol obniża samoocenę, ale też ludzie z niską samooceną częściej sięgają po środki uzależniające. Po wódce w człowieku rodzi się iluzoryczna atmosfera: ludzie mnie kochają i ja też jestem fajny. Powstaje złudzenie miłości. Próby wyjścia z nałogu bez zmiany negatywnej samooceny z reguły są nieskuteczne. Alkoholicy nawet przestają pić, zaczynają trzeźwieć, ale w ich wnętrzu pozostaje głębokie przekonanie: jestem szmatą, to nic, że nie piję, narobiłem tyle dziadostwa w życiu, że już do końca zostanę najgorszym łajdakiem. Na trzeźwo taka niska samoocena zaczyna ich bardzo boleć. Zdarza się, że ci, co nie potrafią znieść tego wyrzutu sumienia, popełniają samobójstwo, żeby dłużej nie nosić w sobie napięcia. Samoocena odgrywa w życiu człowieka ogromna rolę, wynika z niej bardzo wiele późniejszych zachowań. Jaką więc miarę zastosować, żeby się ocenić, żeby powiedzieć sobie: jestem dobry albo zły?

Zbyt często utożsamiamy ludzi z ich zachowaniami. Zdarza się, że przez długie lata ludzie żyją normalnie, spokojnie, nagle popełniają jakiś błąd, który staje się bardzo widoczny. Na podstawie jednorazowego incydentu człowiek dostaje opinię: zły, przestępca, złodziej, oszust Ale czyjego życie zamyka się w tym jego jednorazowym zachowaniu? Czy on jest taki, jak ten jego błąd? Jeśli błędem jest np. dokonanie przestępstwa, to z punktu widzenia ofiary wybaczenie winy jest jawną niesprawiedliwością. A jednak obdarowanie miłosierdziem daje szansę na poprawę. Ja też w wielu sytuacjach zostałem wykorzystany, ale zawsze staram się odpowiadać miłością na złość i agresję, i sam doświadczyłem zmiany zachowania u ludzi. Oczywiście każdy ma swoją własną wytrzymałość na rozczarowania! Pewnie zresztą ja też jestem już bardziej ostrożny niż kiedyś, ale nie zmieniłem generalnego przekonania, że stosując zasadę miłości, możemy spowodować największe zmiany w drugim człowieku. W ocenianiu trzeba oddzielić osobę od jej zachowania. Rodzice, wychowawcy powinni mówić: kocham cię, jesteś najwyższą wartością, bo jesteś jedynym, niepowtarzalny. Ale twoje zachowania są czymś innym niż ty, o twoich zachowaniach mogę powiedzieć, że to mi się nie podoba, to mógłbyś poprawić. Trzeba się też nauczyć patrzyć na swoje życie w perspektywie kilkudziesięcioletniej. Jeśli się rozwijamy, to mamy prawo na pewnym etapie nie wykonywać czegoś dobrze, bo mamy czas, żeby się tego nauczyć, poprawić się, robić coś lepiej. Wcale nie musisz już w jednym momencie być we wszystkim najlepszym!

 

                                                                                                                            Jacek Świst